Wskazówki oraz zasady terapii

Zasady:

Poradnik do terapii metodą Zdenko Domancica

1. Terapia odbywa się 4 dni z rzędu, o tej samej godzinie, każda sesja trwa ok 30 min. Zabiegi można powtarzać co miesiąc. W przypadku kiedy życie pacjenta jest zagrożone lub stan jest bardzo poważny terapię powtarzamy co 2 tygodnie.

2. Za terapię można podziękować według własnego uznania, zgodnie ze swoimi możliwościami oraz sumieniem. Oznacza to, że nie ma określonego cennika, a o kwocie decyduje pacjent (ja nigdy nie podaję sugerowanych kwot, proszę o tym pamiętać).

3. Obecnie prowadzę tylko terapie na odległość. Do takiej terapii potrzebne jest w miarę aktualne zdjęcie pacjenta, opis dolegliwości oraz numer telefonu (przed rozpoczęciem każdej terapii kontaktuję się na chwilkę telefonicznie. Podczas terapii, najlepiej się położyć lub wygodnie usiąść i zrelaksować, nie robiąc nic innego w tym czasie.

4. Pierwsza sesja (4 dniowa) zazwyczaj polega na zapoznaniu się z pacjentem i jego problemami, następnie dobranie odpowiedniej terapii, która odbuduje system immunologiczny oraz poprawi stan zdrowia. Nie można jednak traktować tej jednej terapii jako rozwiązania wszystkich problemów, w większości przypadków, choroba jest na tyle zaawansowana, że wymaga wiele miesięcy pracy.

5. Efekt terapii jest szczególnie zależny od predyspozycji do zdrowienia organizmu danej osoby, co ma bezpośredni wpływ na szybkość poprawy stanu zdrowia. Nie mogę jednak nikomu zagwarantować wyleczenia, ponieważ jest to bardzo złożony proces, na który składa się wiele elementów, na niektóre rzeczy po prostu nie mamy wpływu. Zdecydowana większość osób pozytywnie reaguje na terapię, jednak zdarza się, że co niektóre osoby nie zauważają zmiany.

6. W trakcie terapii mogą pojawiać się różne doznania, które są wynikiem przekazywania energii, nie wszyscy jednak odczuwają działanie energii, jest to kwestia indywidualna, bywa tak że odczucia pojawiają się z czasem.

7. W okresie leczenia może również wystąpić osłabienie, senność, lekkie bóle, ogólne złe samopoczucie. Dzieje się tak, ponieważ system odpornościowy pacjenta zaczyna się naprawiać i diagnozuje problemy, których wcześniej nie dostrzegał, lub jest to wynikiem oczyszczania się z toksyn. Objawy wyżej wymienione występują sporadycznie i są całkowicie naturalne. Nie ma się czego obawiać.

8. Terapia metodą Zdenko Domancica jest całkowicie bezpieczna dla pacjenta, w żadnym przypadku nie może zaszkodzić człowiekowi, ponieważ energia jest wysyłana z intencja uzdrowienia, w związku z czym tylko w tym zakresie może pracować.

9. Rozpoczynając terapie, nie nastawiaj się na konkretne rezultaty, nie oczekuj i nie ograniczaj się czasowo. W ten sposób tylko postawisz barierę i padniesz ofiarą własnego umysłu. Energia potrzebuje swobodnego przepływu, wtedy działa najskuteczniej, dlatego uwolnij się od przekonań, założeń, przyjmij dokładnie to co dostaniesz i podziękuj za to, wykaż się pokorą w stosunku do własnego ciała.

10. Na koniec kubeł zimnej wody na głowę pamiętajcie proszę, że w większości przypadków, sami doprowadziliście wasze ciała do choroby – brakiem aktywności fizycznej, fatalnym odżywianiem oraz nadmiernym stresem. Jesteście w dużym stopniu odpowiedzialni za stan waszego organizmu. dlatego nie możecie od nikogo wymagać pomocy, możecie natomiast o nią poprosić i stosować się do wskazówek, które otrzymujecie. (wyjątek stanowią sytuacje losowe).

Wskazówki:

Metoda Domancica jest na pewien sposób wyjątkowa, ponieważ jako jedyna skupia się na naprawieniu systemu odpornościowego, aby organizm pacjenta mógł wyleczyć się sam. Jak mawia Zdenko Domancic „ Jeszcze nikt nigdy nikogo nie wyleczył, organizm leczy się sam”- mowa tu dosłownie o wszystkich sposobach leczenia. Za każdym razem, w jakiś sposób wspomagamy tylko nasz system immunologiczny, ale to on ostatecznie walczy z chorobą. Dlatego Domancic opracował metodę tak, aby przede wszystkim naprawić ten system i wspomóc go w miejscach choroby. Zatem szybkość zdrowienia jest sprawą indywidualną. Ma na nią wpływ bardzo wiele czynników. Jednym z nich jest predyspozycja organizmu pacjenta do zdrowienia. Ta predyspozycja, uwarunkowana jest też wieloma czynnikami i właśnie o nich chciałem co nieco napisać, gdyż jest to niezwykle ważne, jeśli komuś naprawdę zależy na wyzdrowieniu. Sama terapia to tylko jedna strona medalu, ale jak zawsze, istnieje jeszcze ta druga.

To od Was szczególnie zależy, w jakim stopniu uzyskacie poprawę stanu zdrowia. Zacznijmy od tego, że musicie uświadomić sobie jedną rzecz : „ To ja jestem odpowiedzialny za moje problemy, nikt inny nie jest temu winny”. Nie jest to osoba z rodziny, ani szef w pracy, czy też sam Bóg. My sami wywołaliśmy w sobie wszelakie negatywne emocje, które doprowadziły nas do problemów jakie mamy. Inaczej ma się sprawa z dziećmi, ale o tym mogę opowiedzieć w trakcie terapii. Wszystko, co dzieje się w naszym umyśle, nasz pogląd na świat, decyduje o tym w jakim stanie jest nasz organizm. I mówię tu całkiem poważnie, należy uświadomić sobie tą jedną ale jakże istotną rzecz. Tak długo, póki będziesz obwiniać za swoje choroby wszystkich dookoła, nigdy nie uda Ci się wyzdrowieć, bo szukasz przyczyny tam, gdzie jej nie ma. To o czym mówię, jest poparte dziesiątkami badań naukowych na całym świecie. A ponieważ są to tylko krótkie wskazówki, chcę ująć kwintesencję problemu, a nie rozpisywać się na wiele stron, przytaczając różnorakie przykłady badań, jakie były prowadzone.

Istnieje wiele książek, które uczą w jaki sposób radzić sobie z takimi sytuacjami. Można ich poszukać samemu lub ja mogę wskazać ciekawe pozycje warte uwagi. Wszystkim nam zależy, aby poprawa, którą wypracujemy w trakcie terapii, utrzymywała się na dłużej lub nawet na zawsze. Oczywiście jest to możliwe, o ile sam pacjent postara się zmienić swoje podejście do życia. Zwróćcie uwagę, jaka część każdego Waszego dnia pochłonięta jest przez osądzanie innych ludzi, tworzenie spiskowych teorii, czy też ciągłe narzekanie na wszystko, bo na cokolwiek byście nie spojrzeli, wszystko jest złe. Cały dzień jest rozdysponowany na narzekanie, obgadywanie innych ludzi lub użalanie się nad własnym ciężkim losem. Zatem sami pomyślcie, ile energii pozostaje na bycie Tu i Teraz, samemu ze sobą, na chwilę refleksji, wyciszenie się? Prawdopodobnie zostaje jej niewiele, a czasem nawet zero. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich w takim samym stopniu. Wielu z Was jest optymistami, nie mniej jednak te choroby, na które cierpicie, też mają swoją przyczynę. Gdzieś został popełniony błąd, w którymś miejscu pojawiło się zbyt dużo negatywnych emocji. Znacie już przyczynę swoich problemów. Całą energię życiową jaką otrzymujecie każdego dnia, spożytkowaliście na rzeczy, które wymieniłem wyżej, a nie zostało jej ani odrobinę dla Was samych. Z czego zatem organizm ma czerpać siłę do regeneracji? Raczej nie z tej kromki chleba na śniadanie :). Uświadomcie sobie jak bardzo destrukcyjny tryb życia prowadzicie, potem go zmieńcie. Od dziś proponuję zmienić swoje myślenie, jeśli ono się zmieni, zaufajcie mi, zmieni się również otoczenie, które jest nieraz tak bardzo toksyczne. Jeśli chcecie wiedzieć, jak zacząć żyć inaczej, czytajcie odpowiednie książki lub pytajcie podczas wizyt u mnie, zawszę udzielę jakiejś wskazówki. Życie trwa i dobrze by było przeżyć je z uśmiechem na twarzy.

Życzę Wam powodzenia !!
Bartosz Filapek

Facebook YouTube Witam
ZAMKNIJ